Najciekawsze fakty i ciekawostki dotyczące Sergeya Brina

Sergey Brin kojarzy się przede wszystkim z matematyką, technologią i wielkimi przedsięwzięciami, lecz w jego historii znajduje się wiele mniej znanych szczegółów pokazujących bardziej nieformalną i nieprzewidywalną stronę jego osobowości. Niektóre z nich dotyczą początków Google, inne jego nietypowych zainteresowań, występów publicznych oraz sposobu wykorzystywania zgromadzonego majątku.
Pierwszy serwer wykorzystywany podczas rozwoju wyszukiwarki został umieszczony w obudowie zbudowanej z klocków Lego. Kolorowa konstrukcja mieściła dziesięć dysków twardych i pozwalała łatwo zmieniać ich ułożenie. Nie była to wyłącznie dekoracja. Gotowe obudowy odpowiadające potrzebom zespołu były drogie, dlatego Brin i jego współpracownicy wykorzystali prosty materiał dający się szybko dostosowywać.
Historia ta pokazuje, że początek przełomowej technologii nie zawsze wygląda profesjonalnie. Ważniejsze od eleganckiego opakowania jest stworzenie rozwiązania spełniającego swoją funkcję. Dopiero gdy pomysł udowodni wartość, pojawia się sens inwestowania w bardziej dopracowaną formę. Oficjalna historia przedsiębiorstwa potwierdza, że jeden z pierwszych serwerów został zbudowany właśnie z klocków Lego. Historia początków Google.
Pierwotna nazwa rozwijanej wyszukiwarki brzmiała BackRub. Nawiązywała do analizowania odnośników prowadzących do stron, określanych po angielsku jako backlinks. Nazwa dobrze opisywała techniczną metodę, ale nie nadawała się najlepiej do stworzenia globalnej marki. Dopiero później zastąpiono ją krótszym i bardziej charakterystycznym słowem.
Wczesne logo Google zawierało wykrzyknik. Było to nawiązanie do stylu popularnego wówczas Yahoo!. Szczegół ten przypomina, że nawet przedsiębiorstwo później kojarzone z wyznaczaniem trendów na początku czerpało inspirację z marek posiadających silniejszą pozycję. Własna tożsamość nie zawsze powstaje natychmiast. Często kształtuje się stopniowo wraz z dojrzewaniem organizacji.
Sergey Brin miał także udział w zapoczątkowaniu tradycji Google Doodles, czyli specjalnych wersji logo pojawiających się z okazji wydarzeń i rocznic. Pierwszy Doodle powstał w 1998 roku, jeszcze przed formalnym założeniem spółki. Brin i Page umieścili w logo prostą postać przypominającą symbol festiwalu Burning Man.
Rysunek miał być żartobliwą wiadomością informującą użytkowników, że twórców nie ma w pobliżu, ponieważ wyjechali na festiwal. Gdyby system przestał działać, nikt nie powinien oczekiwać szybkiej naprawy. Z niewielkiego żartu powstała tradycja, która później pozwalała przypominać milionom ludzi o artystach, naukowcach, wydarzeniach historycznych i świętach. Archiwum pierwszego Google Doodle.
Burning Man zajmował szczególne miejsce w kulturze młodej firmy. Festiwal odbywający się na pustyni w Nevadzie przyciąga ludzi tworzących tymczasowe instalacje artystyczne, eksperymentalne społeczności i nietypowe konstrukcje. Brina fascynowało środowisko, w którym uczestnicy nie ograniczali się do obserwowania wydarzenia, lecz sami je współtworzyli.
Związek z festiwalem był tak silny, że zainteresowanie nim miało podobno znaczenie podczas budowania relacji z Erikiem Schmidtem. Brin i Page szukali osoby posiadającej doświadczenie potrzebne do kierowania rozwijającą się firmą, ale nie chcieli zatrudnić tradycyjnego menedżera, który stłumiłby jej nietypową kulturę. Fakt, że Schmidt znał Burning Man, pomagał zobaczyć w nim człowieka potrafiącego odnaleźć się w mniej formalnym środowisku.
W początkowym okresie Brin i Page rozsyłali wiadomości określane jako Google Friends Newsletter. Informowali w nich użytkowników o zmianach, nowych funkcjach i planach, jednocześnie prosząc o opinie. Newsletter był wysyłany przez wiele lat. Zanim firma zaczęła dysponować rozbudowanymi systemami analiz, bezpośredni kontakt z pierwszymi odbiorcami stanowił ważne źródło wiedzy.
Rozwijana na Stanfordzie wyszukiwarka generowała tak duży ruch, że zaczęła obciążać infrastrukturę uczelni. Popularność była powodem do zadowolenia, ale jednocześnie stawała się problemem technicznym. To ciekawy przykład sytuacji, w której sukces prototypu może zagrozić jego dalszemu istnieniu. Rosnące zainteresowanie wymagało znalezienia dla projektu nowego miejsca oraz samodzielnego finansowania infrastruktury.
Brin i Page nie od początku planowali samodzielnie prowadzić ogromne przedsiębiorstwo. Próbowali zainteresować swoją technologią firmy działające już na rynku. Jedną z nich było Excite. Rozmowy nie doprowadziły do sprzedaży, chociaż przywoływane relacje wskazują, że cena miała wynosić około miliona dolarów, a później została obniżona.
Z dzisiejszej perspektywy odrzucenie propozycji wydaje się jednym z najbardziej kosztownych błędów w historii biznesu. W tamtym momencie nie było jednak oczywiste, że młody projekt zdominuje rynek. Ciekawostka ta pokazuje, że wartość pomysłu nie jest stałą liczbą. Zależy od tego, kto potrafi go rozwinąć, ile czasu mu poświęci oraz jak zmienią się potrzeby ludzi.
Brin przez wiele lat otrzymywał za pełnienie najwyższych funkcji symboliczną pensję w wysokości jednego dolara rocznie. Nie oznaczało to oczywiście, że pracował bez finansowej korzyści. Największą część jego majątku stanowiły posiadane akcje, których wartość rosła wraz z rozwojem firmy.
Taki model sprawiał, że jego interes finansowy był związany z długoterminową wartością przedsiębiorstwa, a nie wysokością miesięcznego wynagrodzenia. Jednocześnie symboliczna pensja miała głównie znaczenie wizerunkowe, ponieważ wzrost wartości udziałów mógł przynosić dochód nieporównywalnie większy od typowej wypłaty prezesa.
Brin nie ograniczył swojej obecności w kulturze popularnej do wywiadów i prezentacji technologicznych. W 2013 roku pojawił się w filmie „Stażyści”, opowiadającym o dwóch mężczyznach próbujących zdobyć pracę w Google. Wykonał dwa bardzo krótkie występy. Jedno z pojawień się jest na tyle szybkie, że wielu widzów go nie zauważa. Informacje o występach Brina w filmie.
W jednej ze scen można zobaczyć go korzystającego z orbitreka konferencyjnego, pozwalającego jednocześnie poruszać się i rozmawiać z inną osobą. Scena pasowała do jego wizerunku człowieka, który niechętnie spędza cały dzień nieruchomo przy biurku. Pokazywała również zamiłowanie firmy do nietypowych sposobów organizowania przestrzeni i spotkań.
Brin stał się jednym z najbardziej widocznych promotorów komputerów ubieralnych. W czasie, gdy wiele osób znało takie urządzenia jedynie z filmów, pojawiał się publicznie w prototypowych okularach. Można było spotkać go z nimi podczas wydarzeń, w restauracjach czy środkach komunikacji. Nie ograniczał się do prezentowania produktu na kontrolowanej scenie, lecz używał go w zwyczajnych sytuacjach.
Sergey Brin i Larry Page kupili zmodyfikowanego Boeinga 767, nazywanego niekiedy Google Jet. Samolot był przystosowany do prywatnych podróży, jednak związek maszyn założycieli z nauką był bardziej interesujący niż sam luksus. Zawarli porozumienie pozwalające instalować na pokładzie aparaturę NASA służącą do prowadzenia badań atmosferycznych.
W zamian uzyskali możliwość korzystania z lotniska Moffett Field znajdującego się w pobliżu siedziby przedsiębiorstwa. Prywatne loty zostały więc częściowo połączone ze zbieraniem danych naukowych. Porozumienie założycieli z NASA.
Brin interesował się nie tylko dużymi samolotami i sterowcami. Wraz z Page’em posiadał także odrzutowiec szkoleniowy Alpha Jet. Maszyna tego rodzaju jest używana między innymi do treningów wojskowych i pozwala doświadczać parametrów lotu znacznie różniących się od podróży zwykłym samolotem pasażerskim. Pasuje to do zamiłowania Brina do szybkości, nowych doświadczeń i technicznych możliwości lotnictwa.
Jedną z ciekawostek związanych z jego zamiłowaniem do ruchu jest uczestnictwo w zajęciach cyrkowych. Próbował ćwiczeń na trapezie, które wymagają siły, koordynacji i zaufania do własnego przygotowania. Wizerunek miliardera ćwiczącego wysoko nad ziemią odbiega od stereotypu przedsiębiorcy spędzającego życie w salach konferencyjnych.
Brin trenował również skoki do wody, gimnastykę, jazdę na nartach i hokej na rolkach. Nie wszystkie aktywności uprawiał na poziomie sportowym. Istotna była różnorodność i możliwość sprawdzania się w nowych sytuacjach. Zamiast wybrać jedną bezpieczną formę ruchu, szukał zajęć wymagających zdobywania kolejnych umiejętności.
W początkowych latach firmy zdarzało mu się poruszać po biurze na rolkach. Zachowanie to pasowało do nieformalnej atmosfery i skracało czas przemieszczania się pomiędzy zespołami. Jednocześnie stało się jednym z elementów jego publicznego wizerunku: energicznego twórcy bardziej zainteresowanego działaniem niż zachowaniem typowej dla prezesa powagi.
Brin posiada również uprawnienia pilota. Zainteresowanie lataniem nie ograniczało się więc do finansowania przedsiębiorstw i korzystania z prywatnych maszyn. Chciał rozumieć sam proces sterowania oraz doświadczać lotu z perspektywy osoby odpowiedzialnej za podejmowanie decyzji.
Ciekawostką jest też jego stosunek do drogiego stylu życia po pierwszych wielkich sukcesach. Brin opowiadał, że przez pewien czas nadal porównywał ceny produktów i miał trudność z wydawaniem większych kwot, ponieważ pamiętał wcześniejsze przyzwyczajenia. Nagła zmiana wartości majątku nie powoduje automatycznej zmiany sposobu myślenia ukształtowanego przez wiele lat.
Sergey Brin współtworzył Breakthrough Prize, czyli program przyznający wyjątkowo wysokie nagrody naukowcom prowadzącym przełomowe badania. Laureaci otrzymują kwoty większe niż w przypadku Nagrody Nobla. Celem inicjatywy było nadanie naukowcom rozpoznawalności porównywalnej z gwiazdami sportu i kultury.
Program pokazuje, że Brin chciał nie tylko finansować konkretne laboratoria, ale także zmienić społeczny sposób postrzegania nauki. Młodzi ludzie częściej widzą w mediach celebrytów niż wybitnych badaczy. Wysokie nagrody i uroczyste ceremonie miały przypominać, że odkrycia naukowe również zasługują na powszechne zainteresowanie.
Mniej znanym przedsięwzięciem finansowanym przez Brina jest organizacja zajmująca się reagowaniem na klęski żywiołowe. Jej zespoły przygotowują się do działania w miejscach, w których uszkodzone drogi, sieci komunikacyjne i lokalna infrastruktura utrudniają tradycyjną pomoc. Organizacja wykorzystuje specjalistyczny sprzęt transportowy oraz własne kompetencje operacyjne.
Brin łączy zainteresowanie wielkimi maszynami z praktyczną funkcją. Technologie lotnicze, łodzie i systemy komunikacji nie muszą służyć wyłącznie podróżom lub eksperymentom. Mogą pomagać dostarczać wodę, leki i wyposażenie tam, gdzie najszybsza droga lądowa przestała istnieć.
Ciekawy jest również jego stosunek do sztucznej inteligencji po rezygnacji z codziennego kierowania Alphabetem. Gdy rozwój modeli generatywnych zaczął gwałtownie przyspieszać, Brin ponownie pojawił się w biurach i bezpośrednio uczestniczył w pracach. Nie wrócił wyłącznie jako honorowy założyciel. Angażował się w techniczne dyskusje i współpracował z zespołami pracującymi nad nowymi systemami.
Pokazuje to, że formalne odejście z wysokiego stanowiska nie musi oznaczać końca zawodowej aktywności. Człowiek może przestać zarządzać organizacją, a jednocześnie powrócić wtedy, gdy pojawi się problem naprawdę odpowiadający jego zainteresowaniom. Dla Brina możliwość uczestniczenia w kolejnym technologicznym przełomie okazała się silniejsza niż wygoda całkowitej emerytury.
Najciekawsze fakty dotyczące Sergeya Brina pokazują człowieka, który potrafi łączyć bardzo poważne ambicje z elementem zabawy. Kolorowy serwer, żart ukryty w logo, jazda na rolkach, ćwiczenia cyrkowe i krótkie występy filmowe mogą wydawać się drobnymi szczegółami. Razem tworzą jednak obraz osoby, która nie uważa, że innowacyjność wymaga sztywności.
Jego historia przypomina, że wielkie przedsięwzięcia często zaczynają się w sposób niepozorny, a czasem wręcz zabawny. To, co dziś wygląda jak prowizoryczny eksperyment, może stać się początkiem globalnej zmiany. Najważniejsze nie jest to, czy pierwszy krok robi imponujące wrażenie. Liczy się to, czy prowadzi do odkrycia możliwości, której wcześniej nikt nie potrafił wykorzystać.
Nagrody, wyróżnienia i rekordy Sergeya Brina

Nagrody i wyróżnienia Sergeya Brina pokazują, że jego działalność została doceniona w kilku różnych środowiskach. Otrzymywał wyróżnienia jako młody innowator, przedsiębiorca, inżynier, imigrant oraz człowiek mający wpływ na rozwój komunikacji i dostęp do wiedzy. Niektóre nagrody przyznawano mu indywidualnie, inne wspólnie z Larrym Page’em lub całej stworzonej przez nich organizacji.
W 2002 roku Brin znalazł się w zestawieniu TR100 przygotowywanym przez MIT Technology Review. Lista przedstawiała stu najbardziej obiecujących innowatorów na świecie, którzy nie ukończyli trzydziestu pięciu lat. Brin miał wtedy dwadzieścia osiem lat, a rozwijane przez niego przedsiębiorstwo dopiero zaczynało ujawniać pełną skalę swojego potencjału.
Znaczenie tego wyróżnienia polegało na dostrzeżeniu go nie tylko jako przedsiębiorcy, lecz przede wszystkim jako twórcy nowej technologii. Magazyn związany z Massachusetts Institute of Technology koncentrował się na ludziach wprowadzających rozwiązania mogące zmienić całe dziedziny. Brin został więc uznany za innowatora, zanim jego nazwisko zaczęto powszechnie kojarzyć z gigantycznym majątkiem.
W 2003 roku IE Business School przyznała Brinowi i Page’owi honorowe tytuły MBA. Było to nietypowe, ponieważ żaden z nich nie ukończył klasycznego programu zarządzania biznesem. Ich praktyczne dokonania zostały uznane za przykład przedsiębiorczości wykraczającej poza wiedzę, którą można zdobyć podczas tradycyjnych zajęć.
Honorowy tytuł miał docenić ich zdolność do przekształcenia akademickiej technologii w organizację rozwijającą się na światową skalę. Pokazywał, że kompetencje biznesowe nie muszą powstawać wyłącznie poprzez studiowanie przypadków innych firm. Mogą rozwijać się podczas samodzielnego budowania przedsięwzięcia, podejmowania ryzyka i rozwiązywania kolejnych problemów. IE Business School potwierdza przyznanie obu założycielom honorowych tytułów MBA w 2003 roku.
W tym samym roku Brin i Page zostali wyróżnieni w amerykańskim programie Ernst & Young Entrepreneur of the Year. Znaleźli się także w gronie finalistów krajowego etapu. Program doceniał przedsiębiorców, którzy potrafili rozwijać innowacyjne organizacje i wywierać widoczny wpływ na gospodarkę.
Było to ważne potwierdzenie, że ich działalność nie jest już postrzegana wyłącznie jako interesujący projekt informatyczny. Zaczęto widzieć w nich liderów tworzących nową kategorię biznesu. Wyróżnienie przyszło jeszcze przed giełdowym debiutem firmy, a więc w momencie, gdy jej przyszła wartość nadal nie była oczywista.
W 2004 roku Sergey Brin otrzymał Golden Plate Award przyznawaną przez American Academy of Achievement. Nagroda trafia do ludzi odnoszących wyjątkowe osiągnięcia w nauce, biznesie, kulturze, sporcie i służbie publicznej. Wśród wcześniejszych laureatów znajdowali się między innymi wybitni naukowcy, artyści, przywódcy państw i przedsiębiorcy.
Historia tego wyróżnienia miała dla Brina szczególny wymiar. Cztery lata wcześniej brał udział w spotkaniu Akademii jako młody delegat. Wrócił na jej szczyt już nie jako student zaproszony do poznawania osiągnięć innych ludzi, lecz jako jeden z honorowanych gości. W krótkim czasie przeszedł więc drogę od uczestnika poszukującego inspiracji do osoby przedstawianej jako przykład dla następnego pokolenia. American Academy of Achievement opisuje wręczenie Brinowi Golden Plate Award w Chicago.
W 2006 roku Carnegie Corporation of New York umieściła Brina w pierwszej grupie laureatów programu Great Immigrants, Great Americans. Wyróżnienie przyznawano osobom urodzonym poza Stanami Zjednoczonymi, które wniosły znaczący wkład w rozwój amerykańskiego społeczeństwa, nauki, gospodarki lub kultury.
Nagroda miała charakter bardziej osobisty niż typowe wyróżnienia technologiczne. Przypominała, że jeden z najbardziej wpływowych amerykańskich przedsiębiorców przybył do kraju jako kilkuletni uchodźca. Jego historia stała się argumentem pokazującym, jak wiele społeczeństwo może zyskać, gdy daje przybyszom możliwość edukacji, pracy i swobodnego rozwijania talentów. Profil Brina w programie Great Immigrants.
W 2008 roku Google otrzymało Nagrodę Księcia Asturii w dziedzinie komunikacji i nauk humanistycznych. Formalnym laureatem była organizacja, ale uzasadnienie bezpośrednio wskazywało na wizję Brina i Page’a. Kapituła doceniła zmianę sposobu uzyskiwania dostępu do informacji oraz znaczenie stworzonego przez nich narzędzia dla rozwoju kultury.
Było to wyjątkowe wyróżnienie, ponieważ nie dotyczyło jedynie osiągnięć inżynieryjnych czy gospodarczych. Umieszczono technologię wyszukiwania w szerszym kontekście komunikacji i ludzkiego dostępu do dorobku cywilizacji. Narzędzie komputerowe zostało uznane za rozwiązanie mające wpływ na sposób uczenia się, prowadzenia badań i uczestniczenia w kulturze. Oficjalne uzasadnienie Nagrody Księcia Asturii.
Brin został również członkiem American Academy of Arts and Sciences. Organizacja skupia wybitnych przedstawicieli nauki, sztuki, biznesu i życia publicznego. Członkostwo nie jest przyznawane za pojedynczy produkt, lecz za dorobek oraz znaczący wpływ na określoną dziedzinę.
Obecność informatyka i przedsiębiorcy w akademii łączącej nauki ścisłe z humanistyką pokazuje, że skutki jego działalności wykroczyły poza technologię. Sposób porządkowania informacji wpływa bowiem na edukację, media, gospodarkę, politykę i kulturę. Rozwiązanie techniczne może stać się elementem niemal każdej sfery społecznego życia.
W 2014 roku Stanford School of Engineering zaliczyła Brina do grona swoich Engineering Heroes. Program wyróżniał osoby związane z uczelnią, których praca wywarła wyjątkowy wpływ na technologię i społeczeństwo. Dla Brina był to symboliczny powrót do środowiska, w którym rozpoczął badania prowadzące do późniejszej kariery.
Tytuł bohatera inżynierii zwracał uwagę na coś, co czasami znika pod informacjami o wartości akcji i biznesowych przejęciach. Fundamentem jego pozycji było rozwiązanie konkretnego problemu inżynieryjnego. Dopiero jego skuteczność stworzyła możliwości rozwoju całego przedsiębiorstwa. Stanford przedstawia Brina w gronie swoich Engineering Heroes.
Wyróżnieniem można nazwać także jego rolę współtwórcy Breakthrough Prize. Brin nie został laureatem tej nagrody, lecz należy do osób, które ją ufundowały. Program honoruje naukowców dokonujących ważnych odkryć w fizyce fundamentalnej, matematyce i naukach o życiu.
Nagrody Breakthrough Prize należą do najwyższych finansowo wyróżnień naukowych na świecie. Pojedynczy laureat może otrzymać trzy miliony dolarów, czyli znacznie więcej niż wynosi indywidualna część wielu tradycyjnych nagród naukowych. Rekordowa wysokość miała podkreślać społeczną wartość pracy badaczy i zachęcać media do poświęcania im większej uwagi.
Brin nie ograniczył się więc do przyjmowania nagród. Wykorzystał własny kapitał, aby stworzyć system wyróżniania innych. Jest to szczególna forma uznania: człowiek wcześniej nagradzany za własne odkrycia zaczyna budować przestrzeń, w której rozpoznawalność mogą zdobywać kolejni naukowcy.
W 2009 roku magazyn Forbes umieścił Brina i Page’a wspólnie na piątej pozycji zestawienia najbardziej wpływowych ludzi świata. Ranking nie oceniał jedynie wartości ich majątku. Brał pod uwagę liczbę osób, na które oddziałują podejmowane przez nich decyzje, kontrolowane zasoby oraz znaczenie organizacji, z którymi są związani.
Tak wysoka pozycja pokazywała, że twórcy technologii zaczęli posiadać wpływ porównywalny z przywódcami politycznymi i właścicielami największych koncernów. Był to jednocześnie powód do uznania i ostrzeżenie. Władza wynikająca z kontrolowania dostępu do informacji wiąże się z odpowiedzialnością, której nie można mierzyć wyłącznie sukcesem finansowym.
Do najbardziej spektakularnych rekordów Brina należą osiągnięcia majątkowe. Po giełdowym debiucie przedsiębiorstwa w 2004 roku, mając trzydzieści jeden lat, znalazł się w gronie najmłodszych miliarderów, którzy samodzielnie zbudowali swoje fortuny. Nie odziedziczył rozwiniętego koncernu ani ogromnego rodzinnego kapitału. Wartość jego majątku pochodziła przede wszystkim z udziałów w przedsiębiorstwie, które współtworzył.
W 2021 roku przekroczył poziom stu miliardów dolarów szacowanego majątku. Tym samym wszedł do niezwykle małej grupy centymiliarderów. Trzeba jednak pamiętać, że nie oznaczało to posiadania takiej kwoty w gotówce. Większość wartości stanowiły akcje, których cena mogła wzrosnąć albo spaść w ciągu jednego dnia o miliardy dolarów.
W sierpniu 2026 roku jego szacowany majątek przekraczał według części rankingów 250 miliardów dolarów. Wyceny te nie są stałe i zależą przede wszystkim od kursu akcji Alphabetu, dlatego konkretna pozycja Brina może zmieniać się nawet w ciągu jednej sesji giełdowej. Forbes umieścił go również na drugim miejscu zestawienia najbogatszych imigrantów w Stanach Zjednoczonych w 2026 roku. Aktualny profil Brina w rankingu Forbes.
Szczególnym rekordem było tempo, w jakim przeszedł od badań akademickich do grona najbogatszych ludzi świata. W ciągu około dekady zmienił się z doktoranta pracującego nad analizą danych w miliardera posiadającego wpływ na kierunek rozwoju całej branży technologicznej. Szybkość tej przemiany pokazuje wyjątkową skalę gospodarki cyfrowej, w której jedno dobrze zaprojektowane rozwiązanie może trafić do odbiorców na całym świecie.
Rekordowy charakter miała również wartość stworzonego wspólnie przedsiębiorstwa. Alphabet znalazł się w niewielkiej grupie spółek, których kapitalizacja giełdowa przekroczyła bilion dolarów. Brin nie osiągnął tego wyniku samodzielnie, ale jego udziały i prawa głosu sprawiły, że pozostawał jednym z głównych beneficjentów oraz współtwórców tej wartości.
Należy odróżniać jego osobiste wyróżnienia od nagród otrzymanych przez Google, Alphabet lub pracujące w nich zespoły. Produkty tych organizacji zdobyły ogromną liczbę nagród branżowych, ale przypisywanie każdej z nich bezpośrednio Brinowi byłoby nieprecyzyjne. Wielkie przedsiębiorstwo osiąga wyniki dzięki pracy tysięcy ludzi, nawet jeśli kierunek jego rozwoju został wyznaczony przez założycieli.
Nagrody Sergeya Brina układają się w interesującą drogę. Najpierw dostrzeżono młodego innowatora, później przedsiębiorcę, następnie wybitnego inżyniera i osobę wpływającą na światową komunikację. Z czasem sam zaczął tworzyć wyróżnienia oraz finansować osiągnięcia innych ludzi.
Najważniejsze znaczenie nagrody nie polega na posiadaniu kolejnego tytułu. Jest nim potwierdzenie, że wykonana praca została zauważona poza najbliższym środowiskiem twórcy. Wyróżnienie może otworzyć drzwi, zwiększyć wiarygodność i przyciągnąć uwagę do wartościowego problemu, ale nie powinno stać się końcem ambicji.
Historia Brina pokazuje, że najtrwalszy rekord nie zawsze jest liczbą znajdującą się w rankingu majątkowym. Kurs akcji może się zmienić, pozycję może przejąć inna osoba, a wartość fortuny może spaść. Znacznie trudniej odebrać człowiekowi wpływ, jaki jego praca wywarła na sposób funkcjonowania całego pokolenia.




